Start. Początek. Coś się zaczyna. Cześć. Witaj. Jestem. Kim jestem? Czekoladką.
Jestem słodką czekoladką, rozpływam się w ustach.
Kochanie, podejdź, może trafię w Twe gusta.
Może osłodzę Twój gorzki dzień?
Sprawię, że jawa będzie jak sen...
Rozwinięcie. Czas na poznanie. Siebie wzajemnie. Ja wciąż czekoladką. Ty? Dziś będziesz cukrem-pudrem. Jutro? Jutro serniczkiem. Pojutrze kajmakiem, makowcem, keksem, piernikiem, szarlotką... Szarlotką? Mym słodkim jabłuszkiem.
Ze snu Cię budzi szelest papierka.
Oddaj mi jędzo mego cukierka!
A ja już mniej mam w sobie słodkości,
Miłość jednak wciąż w mym sercu gości.
Ty jabłkiem. A ja? Śliwką. Suszoną śliwką. Ot, pomarszczony, jesienny owoc. Dobiegam do mety.
Zamiast brązu, smutna purpura,
Błyszczący papierek do kosza dał nura,
I choć w tej śliwce cichsza muzyka,
Pamiętaj kochanie, miłość nie znika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz