Pana buzia w autobusie roześmiana.
Pana niebieskie oczy
Życie zaraz mnie zaskoczy.
Dokąd Pan jedzie?
Czy zobaczymy się na obiedzie?
Czy będę mieć szansę na poznanie imienia?
Uzyskałam stan zauroczenia.
Witam Pana,
Pana buzia na ulicy roześmiana.
W Pana ramionach odnaleziona,
W myślach całkiem zgubiona.
Teraz w nich tylko Pan, czy Pan czuje to samo?
Będę myśleć o Panu i w nocy, i rano.
Pana charakter mnie onieśmiela!
Czas szybko leci, już jutro niedziela?
Witam Pana,
Pana buzia, kochana, roześmiana.
Tyle pytań... Na którym Pan zasypia boku?
Czy jeździł Pan na nartach po górskim stoku?
Czy Pan słodzi herbatę?
Temat goni za tematem...
Mamy czas, to przeznaczenie.
Spełniamy nasze marzenie.
Witam Pana,
Pana buzia, promienieje, roześmiana.
W niebo wpatrzona, a na nim wóz wielki
Do Boga należy nam krzyczeć - wielkie dzięki!
Że zesłał nam siebie, dwie jabłka połówki
Rozwiążemy razem nie jedne łamigłówki!
Mając siebie, mamy wszystko.
Zakochani, cel jest blisko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz